Tygrysek
Gość
|
Wybory 2006 - 2006/11/04 21:31
Bielawskie Wybory 2006
Drogi Wyborco, czas umyka! I znów wybory są przed nami. A kandydatów liczba wielka. Wszyscy chcą zostać burmistrzami.
I
Wice starostą jest i dziadkiem. Ale wśród nas zbudował chatkę. I przekonuje szczerym licem. Że miasto to nie są ulice. Może się chylić do ruiny. Jeśli szczęśliwe w nim rodziny. Ale całe miasto z problemami. Burmistrz zasłoni bilbordami.
II
Od afer SLD odciął się przezornie. Po co mi cudze gdy mam własne, pomyślał przekornie. Siadł za biurkiem z zegarkiem, bijąc się z myślami. Czy nim wyrok zapadnie, zdąży z wyborami? W zbiorniku tonie powiat, ugrzęzła księgowa. On nie, Wytrawny pływak i urzędu głowa
III
A za burmistrzem znany kupiec. Rad by swą pieczeń przy nim upiec. Nie musi przy tym udawać Greka. Że na korzyści wielkie czeka.
IV
Kuracja będzie też wzmocniona. Już zbliża się Samoobrona. Tam piękna gama znanych gości. Trzeba odświerzyć szybko pamięć. Ażeby nam nie poszło w kości.
V
Choć wiele osób przecież marzy. Że wrócą czasy sekretarzy. I spłynie do nas z nieba prawie. Ten co brylował nam w Warszawie. Nie bojąc się, że się pobrudzi. Dla ludzi przyjdzie i wśród ludzi. Nie, niech się lud nie niepokoi. DLA LUDZI owszem... ale SWOICH.
VI
Z kandydatem Platformy oczywista sprawa. Czy ta Ostroszowicka to jeszcze Bielawa? Martwi się biedny, nie pije i nie je. Ale przynajmniej już nie osiwieje
VII
Czy ktoś wśród Państwa niedomaga? Kuleje, jak Bielawa cała. Niech nie opuszcza was odwaga. Na pomoc bieży Domagała.
VIII
I niech Was nie opuszcza Waś. Z bilbordów wielka jego twarz. Jaśnieje światłem i radością. A nade wszystko niewinnością.
|