Wszyscy dotarli do mety od Pary Młodej po Górali, a oto ich relacje :
Przemek Figas opwiada
To moje pierwsze zawody w tym roku gdzie nie małem problemu z samochodem.Sporo czasu poświęcilismy na dobre przygotowanie samochodu.,jak widac opłaciło się. Jesli chodzi o trasę to była naprawde dobrze zabezpieczona.Udało się też przez dwa dni scigania uniknąc deszczu.Właśnie tego się najbardziej obawiałem. Od poczatku wyscigu pierwsze i drugie miejsce w klasie A-1150 było dla mnie nieosiągalne.Kierwocy: Piotr Karniewicz i Piotr Bogdański dysponują bardzo mocnymi Fiatami Seicento Kit-Car.Bardzo zaciętą walkę stoczyłem z Pawłem Jakusem o trzecie miejsce.Jechalismy praktycznie na granicy błędu.Róznica na koniec pomiedzy nami w VII rundzie GSMP wynosiła zaledwie 0,300 sek !! Wiedziałem,że w niedziele w VIII rundzie GSMP musze pojechac wszystko.Wywalczyłem ponownie trzecie miejsce ale Paweł miał do mnie strate zaledwie 1,437 sek !! To była super zacięta walka.Do zobaczenia w Rosciszowie. 2 razy na podium - Trans-Dan Team Kamikaze po GSMP Sienna
Miniony weekend był bardzo udany dla Trans-Dan Team Kamikaze. Marcin Jakóbczyk w swoim trzecim starcie w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski dwukrotnie stanął na podium w klasie HS2000. Do tego wyścigu przygotowałem się bardzo starannie. Dużo testowałem, dużo trenowałem, najwięcej jednak czasu poświęciłem na ustawianie zawieszenia, a z efektów jestem bardzo zadowolony. Po podjazdach treningowych liczyłem nawet na więcej, bo regularnie dojeżdżałem na 2 miejscu. Jednak w podjazdach wyścigowych Marcin Kozłowski pokazywał, że na treningu dużo odpuszczał, natomiast Andrzej Wróbel, póki co, był całkiem poza moim zasięgiem. Ostatecznie skończyło się na 3 miejscu w klasie tak w sobotę jak i niedzielę. W drugim sobotnim podjeździe wyścigowym, tuż przed metą spociłem się mocno, bo okazało się, że mam odrobinę za mało paliwa i silnik zaczął przerywać. Na szczęście dojechałem do mety. W niedzielę z kolei na jednym z nawrotów otarłem się o opony, ale szkód zbyt dużych w aucie nie ma, a do tego, mimo tej małej przygody, udało się dojechać na pudło. Cały czas uczę się, zdobywam nowe doświadczenia, więc i błędy są nieuniknione, tym bardziej cieszę się, że te błędy uszły mi praktycznie bezkarnie. Kolejny mój start to Wyścig Górski Rościszów, który odbędzie się za 3 tygodnie. To oprócz wyścigu w Siennej druga impreza, którą mogę nazwać moją domowa imprezą. Myślę, że w Rościszowie mój Peugeot nie będzie już najsłabszym autem w klasie, a wtedy będę się starał osiągnąć jeszcze lepszy wynik. Na koniec chciałbym bardzo podziękować za wsparcie całemu naszemu zespołowi oraz sponsorom - podsumował swój start Marcin. Głównym sponsorem Trans-Dan Team Kamikaze jest Trans-Dan - Transport Spedycja Logistyka Miejska, starty zespołu wspierają również: Motoartbis - części do samochodów, Radek - Studio Video, Teodor Stolarek - Koszule na miarę, Świat Sztućca - dystrybucja sztućców dla domu, gastronomii, reklamy. Patronat medialny nad zespołem sprawują rallyonline.pl, rajdy.hoga.pl. |