|
Strona 1 z 2
Jak co roku przed świętami znane osoby z naszego powiatu zdradziły nam swoje przepisy na wielkanocne potrawy. Wszystkich smakołyków mieliśmy okazję spróbować i szczerze Państwu polecamy. Szkoda tylko, że nie jesteśmy w stanie przekazać zapachów, jakie rozchodziły się w kuchniach VIP-ów, gdy odwiedziliśmy ich, aby zrobić zdjęcia do gazety.
Wielkanocny żurek
W domu u Zofii Cupak, dyrektorki Ośrodka Pomocy Społecznej w Dzierżoniowie, które w tym roku święta spędzi już jako emerytka przygotowania zaczynają się od udekorowania stołu. - Stół musi być wiosenny. Przeważają kolory żółte i zielone, to oczywiście żonkile i rzeżucha. Nie brakuje też na nim kolorowych pisanek - wyjaśnia Zofia Cupak. - Najbardziej uroczyste jest śniadanie wielkanocne. Nie może na nim zabraknąć żurka, który u nas się je z białą kiełbasą, jajkiem i chrzanem. Mąż przy przygotowaniu potraw nie pomaga. - Jego zadanie polega na spróbowaniu czy wszystko zostało dobrze doprawione, a ponadto sprząta mieszkanie przygotowując je w ten sposób na święta - mówi dyrektorka.
Zofia Cupak, dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Dzierżoniowie Składniki:
- Zakwas żurkowy
- Wywar na porcji rosołowej
- Biała kiełbasa
- Chrzan
- Jajka
- Pieprz, sól
- Śmietana
Wykonanie:
Ugotować wywar na porcji rosołowej i dodać do niego zakwas żurkowy kupiony w prywatnej piekarni. Białą kiełbasę należy pokroić w kostkę i dopiero taką dodać do zupy. Ważnym elementem jest świeży chrzan. Nie może to być kupiony w słoiczku. Najlepiej smakuje żurek, gdy samemu zetrze się chrzan i doda go do potrawy (1 łyżkę). Oczywiście sól i pieprz do smaku oraz śmietanę. Na koniec ugotowane na twardo i pokrojone jajka.
Kresowa naczynka
Tadeusz Derenowski nie tylko zarządza Spółdzielnia Mieszkaniową w Bielawie, ale także chętnie gotuje i piecze. - Mama mnie i siostrę wychowywała tak samo. Oboje uczyliśmy się gotować. Zawsze mówiła, że może mi się to w życiu przydać. I przydało się. Kiedy żona jest zajęta, np. prowadzi jakąś imprezę ja zajmuję się rodzinnym obiadem - opowiada Tadeusz Derenowski. - W każde święta na naszym stole pojawiają się tradycyjne potrawy. Na Boże Narodzenie jest to kutia, a na Wielkanoc musi być dużo jajek w różnych postaciach, żurek, który przygotowuje żona i do tego naczynka. To potrawa, a raczej dodatek do mięs, który robiło się w moim rodzinnym domu. Prosty i bardzo smaczny - dodaje.
Tadeusz Derenowski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Bielawie Składniki:
- 1 bułka paryska
- 1 kg lekko wędzonej, niegotowanej szynki
- 6-10 jajek
- Sól, pieprz
Wykonanie:
Bułkę paryską trzeba porwać na kawałki i ułożyć w rondlu. Rwać nie kroić na znak ostatniej wieczerzy, podczas której Chrystus rwał kawałki chleba i rozdawał apostołom. Następnie należy ugotować szynkę i bułkę zalać wywarem. Jeśli szynka jest mocno wędzona, albo wcześniej gotowana wywar nie będzie miał odpowiedniego smaku. Następnie trzeba dodać od 6 do 10 jaj oraz do smaku sól i pieprz. Wszystko razem porządnie ugnieść i włożyć do piekarnika nagrzanego od 150 do 180 stopni. Po upieczeniu kroi się naczynka jak chleb. Stanowią świetny dodatek do wszelkich mięs.
<< start < bliżej 1 2 dalej > koniec >>
|