|
Powiat dzierżoniowski. Pożary suchych traw
|
|
|
|
Napisał(a): AK
|
|
29.02.2008. |
|
W ubiegłym tygodniu strażacy 42 razy gasili płonące suche trawy. 24 lutego wyjeżdżali aż 15 razy. Za wypalanie łąk i pól rolnicy mogą stracić unijne dopłaty bezpośrednie. Tylko w dniach od 22 do 27 lutego na terenie powiatu gaszono 42 pożary suchych traw. W akcjach uczestniczyli nie tylko strażacy z Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Dzierżoniowie, ale także jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu. Bez ich pomocy ugaszenie wszystkich pożarów byłoby niemożliwe. Szczególnie wtedy, gdy w jednym czasie wybucha ich kilka.
Największe pożary obejmujące 1 hektar powierzchni miały miejsce 24 lutego w Wilkowie Wielkim i w Bielawie oraz dwa dni później w Pieszycach. Oczywiście wszystkie wybuchły na obrzeżach miast. Pożary są wynikiem podpaleń. - Każda akcja to minimum godzina czasu i koszty. O wszystkich płonących łąkach czy polach informujemy Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa we Wrocławiu. Inspektorzy po sprawdzeniu szczegółowo zdarzenia mogą cofnąć właścicielowi terenu bezpośrednie dopłaty unijne - wyjaśnia zastępca komendanta PSP Bogdan Najdek. - Bardzo trudno złapać podpalacza na gorącym uczynku. Jednak niedawno udało się strażakom zatrzymać mężczyznę, który podpalał rowy z suchą trawą. Podpalanie rowów czy pól i łąk jest niezgodne z prawem. Podpalaczowi grozi wysoka grzywna. Jej wysokość zależy od powstałego zagrożenia.
|