|
Strona 1 z 2
„Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - któż nie kieruje się czasem tą znaną maksymą z filmu „Sami swoi"? Gdy zawodzi krajowa droga prawna, sprawiedliwości szukamy nawet w Strasburgu w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Nie każdą sprawą jednak się on zajmie. Kiedy i w czym może nam pomóc?
Fot. - Procedura rozpatrywania większości spraw jest pisemna – mówi Renata Degener z Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
- Trybunału nie można traktować jako remedium na wszystkie niesprawiedliwości. To określony sąd o określonej procedurze działający na podstawie krótkiej Konwencji - mówi mecenas Renata Degener, przewodnicząca Sekcji w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Jednak każdy, kto uważa, że tę Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności w jego przypadku złamano, ma prawo złożyć skargę. Polacy skrzętnie z tej możliwości korzystają, choć, jak przyznaje prawniczka, skargi nie są dobrze przygotowane pod względem formalnym. - Pojawia się jednak coraz więcej spraw przygotowanych przez prawników, choć często bez znajomości Konwencji - informuje Renata Degener.
Statystycznie
Europejski Trybunał Praw Człowieka Trybunał otrzymuje około 50 tys. spraw rocznie, a liczba ta stale rośnie. W tym roku wpłynęło już ponad 47 tys. spraw, spodziewanych jest ponad 56 tys. - Nie ma na świecie sądu, który byłby w stanie taką ilość spraw rozpatrzyć - zapewnia pani mecenas. Ponad 34 tys. z nich zostanie skierowanych do rozpatrzenia, a 28 tys. zostanie zarejestrowanych jako komitetowe, czyli takie, którymi zajmą się sędziowie. Rozstrzygniecie znajdzie jednak zaledwie około 6.700 skarg przeciw 46 krajom (tym, które podpisały Konwencję). Polskich skarg wpłynęło w ubiegłym roku 4.470. Do rozpatrzenia skierowano prawie 4 tys., 111 uznano za dopuszczalne. Trybunał wydał 115 orzeczeń. Z reguły dotyczyły one skarg na opieszałość funkcjonowania sądów oraz nieprawidłowości odnośnie ograniczenia wolności. Orzeczenia w języku polskim można znaleźć na stronie internetowej Biura Informacji Rady Europy: www.coe.org.pl. Polska należy do czołówki państw, z których trafia do Strasburga największa ilość spraw.
Formalności
Skargę do Trybunału może wnieść osoba, która jest ofiarą naruszenia prawa lub praw zawartych w Konwencji przez którekolwiek z państw-stron Konwencji. Naruszenie to musi dotyczyć jej bezpośrednio i osobiście. Trybunał nie jest sądem odwoławczym od decyzji organów krajowych, i nie może unieważniać lub zmieniać wydanych przez nie orzeczeń. Nie może także interweniować bezpośrednio u władz, których dotyczy skarga. Przedmiotem skargi do Trybunału mogą być wyłącznie działania lub zaniechania władz publicznych jednego z państw-stron Konwencji. I to dopiero wtedy po wyczerpaniu wszystkich dostępnych w danym państwie środków odwoławczych oraz jeżeli skarga została wniesiona w ciągu sześciu miesięcy od daty podjęcia ostatecznej decyzji.
<< start < bliżej 1 2 dalej > koniec >>
|