|
Choć już pięć razy miał zabierane prawo jazdy za jazdę po pijanemu, usiadł za kierownicą ciągnika i kierował nim, wioząc swych kolegów na błotniku. Na widok radiowozu zamienił się z jednym z nich miejscami. Podstęp się jednak nie udał.
8 kwietnia około południa w Ostroszowicach patrol policji na ulicy Bielawskiej zauważył jadący z przeciwnego kierunku ciągnik marki Ursus, za kierownicą którego siedział młody mężczyzna. Kierujący traktorem ubrany był we fioletową koszulę i czapeczkę typu moro. Na błotnikach pojazdu siedziało jeszcze dwóch mężczyzn. W związku z tym, że taka jazda jest niezgodna z przepisami, funkcjonariusze postanowili zatrzymać ciągnik.
Po zawróceniu radiowozu i zatrzymaniu pojazdu okazało się, że kierujący do tej pory mężczyzna we fioletowej koszuli siedzi już na błotniku, a traktorem kieruje inny mężczyzna. Gdy policjanci zawracali, mężczyźni szybko zamienili się miejscami. Od całej trójki wyczuwalna była woń alkoholu. Przeprowadzone badanie wykazało u mężczyzny we fioletowej koszuli 0,3 promila, natomiast u jego kolegi 0,7 promila alkoholu w organizmie. Szybko wyszło też na jaw, dlaczego doszło do takiej zamiany. Mężczyzna, który jako pierwszy kierował ciągnikiem, miał już 5-krotnie zatrzymywane prawo jazdy za prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości. Obaj kierujący za swój czyn odpowiedzą przed sądem.
|
. . . hahaha, jaka akcja, lol  = Dodane przez: Gość INFO w dniu - 2008-04-21 21:33:25
| Nic się nie zmieniło Mieszkałam w ostroszowicach 40 lat temu, nadal nic się nie zmieniło, tyle że wtedy chociaż konie były trzeżwe = Dodane przez: Gość INFO w dniu - 2008-06-02 13:00:38
|
|