|
Strona 2 z 2
Nagrody za wysiłek
- Ja osobiście wolę się wspinać - mówi Sławek. Jego najwyższy zdobyty szczyt to Mont Blanc. - Ale to nie jest jakiś szczególny sportowy wyczyn, bo szczyt ten jest dostępny dla każdego średnio wysportowanego, ale dobrze przygotowanego człowieka. Szczególnie miło wspominam pobyt we włoskich Dolomitach, gdzie nie zdobywa się wielkich szczytów, ale robi się to trudnymi podejściami. Alpy Szwajcarskie czy Tatry też potrafią dostarczyć dużych emocji i adrenaliny - przyznaje mieszkaniec Włók. Ale studnie jaskiniowe również mają dla niego pewien urok. - Przez wiele metrów można zjeżdżać wgłąb bez kontaktu ze ścianą. Nie ma tam czasem nawet żadnej krawędzi, by przystanąć - wyznaje. - Stawiasz nogą w miejscu, w którym nikt nigdy nie był i możesz zobaczyć stworzenia, takie jak Croatobranchus mestrovi*, którego można spotkać tylko w trzech jaskiniach w jednym miejscu na świecie - w Chorwacji, lub też nieco popularniejsze stworzenie Proteus anguinus*.
Jego kolega rozróżnia wspinaczkę i wyprawy speleologiczne po „nagrodach", jakie czekają na końcu trasy. - Sukcesem w zdobywaniu gór jest osiągniecie szczytu. Pokonałeś trudności i masz nagrodę w postaci pięknych widoków. W jaskini nagrodą jest tylko osiągnięcie sportowe i sama jaskinia, która bywa bogata w nacieki. Świadomość, że jest to miejsce, do którego dotrze nieliczna grupa ludzi. Są jaskinie, w których było do tej pory zaledwie kilkanaście osób - opowiada Tomek.
Fot. 7 i 8 - I wspinaczka górska i eksploracja jaskiń mogą być prawdziwym wyzwaniem. To adrenalina, wysiłek fizyczny, pasja, satysfakcja i ... piękne widoki
Czy naszym "jaskiniowcom" udało sie zarazić swym hobby rodziny? Czym jest dla nich strach? Czy w jaskiniowych głębinach na górskich szczytach liczy się kondycja fizyczna, czy silna psychika? O tym wszystkim w 18 numerze "Tygodnika Dzierżoniowskiego" we wtorek 6 maja.
Fot. 9 - Wspinać się można i latem i zimą. Wtedy potrzebny jest jednak nieco inny sprzęt
Fot. 10 - W każdej wyprawie bierze udział kilkanaście osób. - W tej branży nie ma miejsca na wskazywanie bohaterów. Jeśli zawiedzie jedna osoba, ucierpi cała wyprawa – mówią członkowie Wałbrzyskiego Klubu Górskiego i Jaskiniowego
Fot. 11 - Dla takich widoków warto pokonać setki kilometrów. Wcale nie trzeba się wspinać, czy eksplorować jaskiń. Takie poranki także sa nagrodą dla podróżników
Fot. 12 - Stworzenie o nazwie Croatobranchus mestrovi - biała pijawkę odkrytą niedawno w jednej z najgłębszych jaskiń świata - Lukina Jama w Górach Dynarskich w Chorwacji, żyjącą w wodzie o temp. 4ºC, w dolnych partiach jaskini na głębokości ok. 1.300 m widziało do tej pory zalewdwie kilka lub kilkanaście osób
|
Pytania? Jak się objawia ta "żądza"? I dlaczeko to sie nazywa Divka? = Dodane przez: Gość INFO w dniu - 2008-05-05 11:42:05
| Divka Gromownica Z żądzami to chyba u każdego z nas różnie jest A co do Divki.. brzmi jak brzmi Jest to nazwa Chorwacka i w ich języku (o ile dobrze pamiętam) oznacza tyle co 'Kobieta Gromowładnego' lub 'Gromowładna Kobieta'. Nazwa zaczerpnięta z mitologii, co zdarza się wśród chorwackich nazw. = Dodane przez: Członek WKGiJ- Młody w dniu - 2008-05-05 13:43:50
|
<< start < bliżej 1 2 dalej > koniec >>
|