|
Na drogach powiatu dzierżoniowskiego w ciągu kilku majowych dni odnotowano wiele kolizji samochodowych. W większości ich przyczyną jest zbytnia brawura i nieuwaga ze strony kierowców, ale nie tylko. W poniedziałek 5 maja około godziny 18.00 w Kołaczowie tir wjechał do rowu. - Na łuku drogi poczułem, że układ kierowniczy w ogóle nie reaguje - wyjaśniał kierowca tira. Samochodem przewożone były fugi i produkty Ceresitu. Kierowca sam wezwał pomoc. Nikomu nic się nie stało.
We wtorek 6 maja w Jaźwinie kierujący fordem ka nie zachował należytej ostrożności podczas manewru wyprzedzania prawidłowo jadącego rowerzy, uderzył w tył roweru i uszkodził go. Rowerzyście nic się nie stało. Tego samego dnia w Dzierżoniowie na ul. Wrocławskiej na prostym odcinku drogi kierujący mercedesem benz nie zachował należytej odległości od samochodu volvo i najechał na jego tył.
Następnego dnia w Bielawie na ul. Ostroszowickiej na skrzyżowaniu z drogą podporządkowaną kierujący fiatem ustawiając auto przekroczył oś jezdni, a kierujący oplem kadetem nie zachował należytej ostrożności i zderzył się z pojazdem. Natomiast w Piławie Górnej na ul. B. Chrobrego kierujący volkswagenem golfem oślepiony dziennym światłem najechał na zaporę kolejową i uszkodził ją.
Do kolejnej kolizji doszło 8 maja w Łagiewnikach na skrzyżowaniu ulic Kłodzkiej i Łowickiej. Kierujący deawoo nexia podczas włączania się do ruchu nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu prawidłowo jadącemu fiatowi doblo. Żaden z kierowców nie doznał obrażeń.
Kierowcy, z których winy doszlo do kolizji, zostali ukarani mandatami.
|