|
Przedstawiciele samorządów lokalnych Dzierżoniowa, Bielawy i gminy Dzierżoniów oraz projektanci z firmy Arup (Ove Arup & Partners International Ltd. Sp. z o.o. Oddział w Polsce) konsultują różne warianty przebiegu i włączenia do sieci dróg planowanej obwodnicy Dzierżoniowa. Kolejne spotkanie w tej sprawie odbyło się 3 lipca w Starostwie Powiatowym w Dzierżoniowie.
Projektanci przypomnieli zebranym warianty obwodnicy, które prezentowali już 20 czerwca na spotkaniu w szerszym gronie.
Choć burmistrz Bielawy optuje za wschodnią obwodnicą, wszyscy inni zgodnie przyznają, że lepszy od strony ekonomicznej i komunikacyjnej jest wariant zachodni drogi. Weźmie ona swój początek z Piławy Dolnej, omijając wieś od strony zachodniej i o obejmując strefę ekonomiczną w Dzierżoniowie (tu wątpliwości co do przebiegu raczej nie było, zwłaszcza, że miasto już przekazało kolejne tereny inwestorom).
Którędy poprowadzić?
Projektanci omówili jej przebieg na zgodnych i niezgodnych z miejscowym planem zagospodarowania odcinkach. Jeden z nich przewiduje wpięcie się w drogę na Świdnicę na wysokości Nowizny, drugi zaś za os. Zielonym. I ten drugi wariant właśnie uznano za korzystniejszy, zwłaszcza, że w okolicach Nowizny i Mościska drogę trzeba by było podnosić na nasypie z powodu częstych powodzi i podtopień, a w przygotowanym studium tamtych terenów, jak zaznaczał wójt gminy Dzierżoniów Marek Chmielewski, obwodnicy w studium tam nie uwzględniono. Jednak za os. Zielonym Rada Miasta, według informacji wiceburmistrz Wandy Ostrowskiej, wyraziła zgodę na przeznaczenie tych terenów pod zabudowę mieszkalną. Ostatecznie jednak obecni na spotkaniu zgodzili się, że po złagodzenie wpięcia się nowej inwestycji w istniejącą drogę ten wariant na tym odcinku będzie najkorzystniejszy. - Po co wydłużać i podrażać inwestycję? - uzasadniali.
Argumenty za i przeciw
Problem pojawił się też z połączeniem planowanej obwodnicy z drogą na Bielawę w okolicach stacji benzynowej i z tzw. małą obwodnicą, która miałaby ominąć os. Makowe z jednej strony miasta i prowadzić aż za cmentarz w kierunku na Uciechów w pasie ochronnym za cmentarzem. Tam jednak także, jak informuje Wanda Ostrowska, przewidziano tereny pod domki. Nie spodobał jej się także przebieg drogi na os. Makowym. - Z jednej strony już mamy ekrany przy drodze do Bielawy. Z drugiej strony też trzeba by je postawić, by chroniły przed hałasem. Bylibyśmy na tym osiedlu jak w klatce - mówiła jako mieszkanka. Z drugiej jednak strony przyznawała rację burmistrzowi Bielawy Ryszardowi Dźwinielowi co do wschodniego wariantu obwodnicy, który według projektantów z firmy Arup służyłby tylko, a przynajmniej w większości, tylko mieszkańcom Bielawy i jadącym z tamtej strony w kierunku na Wrocław, bo ruchu w Dzierżoniowie by nie odciążył.
Ustalenia i konsultacje
Do końca sierpnia projektanci na zlecenie Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei (byłego Dolnośląskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich) mają wybrać najlepszy wariant planowanej obwodnicy. Chcieli uznać za taki wariant zachodni z tzw. małą obwodnicą. Z tej ostatniej jednak przedstawiciele miasta Dzierżoniowa nie byli zadowoleni, tłumacząc, że psuje im to plany w związku tzw. drogą średnicową. Poprosili więc o kilka dni do namysłu. Uczestnicy spotkania umówili sie na kontakt korespondencyjny.
- Nic nie stoi na przeszkodzie, by wariant wschodni obwodnicy, jeśli państwo uznacie go za zasadny, zbudować w kolejnym etapie - mówili konsultanci z firmy Arup, tłumacząc, że DSDiK nie zbuduje pełnej pętli okrążającej miasto z obu stron, choćby ze względu na koszty i inne zadania zapisane w Wieloletnim Planie Inwestycyjnym województwa. Jakie będą ostateczne ustalenia w sprawie drogi, dowiemy się niebawem. Decyzje mają zapaść do końca wakacji.
|