|
W tym roku, gdy pojawimy się nad stawem w Sieniawce, nie kupimy nic w barze, nie znajdziemy pola namiotowego z sanitariatami. Przywita nas tylko brudna woda i straszące pozostałości zabudowań barowych. Dlaczego? Bo w tym sezonie akwen nie ma dzierżawcy.
Od 1998 r. teren przy plaży dzierżawiony był przez Wiktora Brachockiego. Poddzierżawiały go Agata Haraf z córką Grażyną, która de facto zajmowała się interesem.
- Zapewnialiśmy turystom zwłaszcza w weekendy podstawowe usługi typu gastronomia, pobór wody pitnej i korzystanie z toalet, a w piątki i soboty potańcówki. Wcześniej był też sprzęt pływający, choć uległ zniszczeniu. No i pole namiotowe oraz bar - mówi Grażyna Haraf. Zarówno w tygodniu, jak i w weekendy można więc było w trakcie odpoczynku nad wodą skorzystać z proponowanych przez nich usług. Z końcem marca tego roku dzierżawa się skończyła.
- Chciałam ją przedłużyć, by dalej prowadzić działalność. Rada Gminy zdecydowała jednak o oddaniu terenu w zarząd gminy. Miał się tym zająć OSiR. Wznowiłam jednak starania o dzierżawę, gdy przypadkiem dowiedziałam się o tym, że jednak OSiR-u nie będzie i że ogłoszony zostanie przetarg na kolejne 10 lat dzierżawy. Napisałam szereg pism do Urzędu Gminy. Nie na wszystkie otrzymałam odpowiedź. Takiej formy kontaktu urzędu z osobą , która współpracuje z gminą, jeszcze nie widziałam - skarży się kobieta. - Liczyłam na to, że zorganizowany będzie przetarg krótkoterminowy na jeden sezon albo uda się zorganizować ten przetarg na 10 lat w odpowiednim terminie - mówi. Niestety, nic z tego nie wyszło. Przetarg zostanie rozstrzygnięty po sezonie.
Przegapili sezon
- Rada Gminy zezwoliła mi na wydzierżawienie terenu nad akwenem na kolejną dekadę. Dokumentacja przetargowa była już gotowa, ale pracownik zauważył, że jest w niej błąd w numerze działki, który błędnie podany był już podczas poprzedniej dzierżawy - tłumaczy zwłokę wójt gminy Łagiewniki Janusz Szpot. - Nad zbiornikiem nastąpił bowiem podział terenów, a w umowie dzierżawy wpisano numer działki jeszcze niepodzielonej. Chcieliśmy to sprostować. Procedura przetargowa jednak trochę trwa, przetarg z poprawnym numerem działki zostanie ogłoszony 15 sierpnia, a rozstrzygnięty we wrześniu.
To lato będzie więc sezonem martwym w Sieniawce. Wprawdzie sołtys Sieniawki Leszek Kuriata chciał, by działalność na tym terenie prowadził, dorabiając sobie w ten sposób, miejscowy klub sportowy - brał pieniądze za wjazdówki na weekend, sprzątał teren - ale gmina nie wyraziła na to zgody. - Z tego, co wiem od mojego radcy prawnego, Rada Sołecka czy klub piłkarski jak najbardziej mogą w weekendy robić tam imprezy i przy ich okazji zarabiać - potwierdza wójt Janusz Szpot. - Ale mogą prowadzić działalność jedynie okazjonalnie. Chcąc działać przez cały sezon, musieliby wygrać przetarg. Inaczej inni zainteresowani dzierżawą mogliby mieć słuszne pretensje. A przetargu na jeden sezon, którego wyniki poznalibyśmy w jego środku, nie opłacało się robić. Nikt by tam na jeden sezon nic nie inwestował. Co więc stanie się tego lata ze zbiornikiem? - Do bieżącego utrzymywania w czystości tego terenu oddelegowani są obecnie dwaj pracownicy interwencyjni, którzy sprzątają i podkaszają trawę - informuje wójt.
Plany, ale na przyszłość
- Nie uważam, że jest to kłopot, że przez jeden sezon nic się tam nie dzieje, bo i tak można korzystać z wypoczynku nad stawem - mówi wójt Łagiewnik. - A nowy dzierżawca od września będzie się musiał zobowiązać do terminowych prac na rzecz zbiornika - zapewnić toalety, kosze na śmieci ustawione na terenie wokół stawu, plac zabaw, boisko do siatkówki, co najmniej trzy stanowiska grillowe, a w dalszej perspektywie czasu pomost. To wszystko to jednak plany na przyszłość. W tym roku musimy się obejść smakiem.
Więcej na ten temat 5 sierpnia w 31 numerze "Tygodnika Dzierżoniowskiego".
|
:( a było tam tak fajnie i co teraz??/ Tama w łagiewnikach została... = Dodane przez: piotr.p w dniu - 2008-08-05 13:33:45
| zimowy sen Władze gminy pomyliły pory roku i zapadly w sen zimowy. = Dodane przez: Gość INFO w dniu - 2008-08-23 14:41:14
|
|