|
Tegoroczny Dub Reggae Festiwal w Bielawie w miniony weekend dzięki ochronie i obstawie policji należał do bezpieczniejszych pod względem zdarzeń kryminalnych niż w latach ubiegłych. Wprawdzie nie odnotowano rozbojów i poważniejszych zniszczeń mienia, ale nie obyło się bez kradzieży i narkotyków. W festiwalu wzięło udział według policyjnych raportów około 3.800 osób, w tym około 3 tys. osób wykupiło karnety. Na polu namiotowym zameldowało się około 1.744 osoby. Na terenie imprezy prządku pilnowało około 150 ochroniarzy.
Poza nim czuwało nad bezpieczeństwem 221 policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Dzierżoniowie i z oddziałów prewencji z Wrocławia i z Legnicy, 57 funkcjonariuszy Straży Granicznej i czterech Służby Celnej - w sumie 38 radiowozów i 16 pojazdów innych służb, które przejechały 1312 km. Udzielono te 58 porad medycznych i wykonano trzy transporty do szpitala.
Dzięki pracy mundurowych zatrzymano za posiadanie narkotyków 37 osób, w tym jeden z zespołów, który miał zagrać na Regałowisku. Łącznie miały one przy sobie 57,63 g marihuany, co wystarczyłoby na 402 działek o wartości 11 tys. zł raz 0,72 g amfetaminy.
Na parkingu OWW Sudety, oprócz zatrzymanych czterech nietrzeźwych kierujących i dwóch pijanych rowerzystów odnotowano też jeden wypadek drogowy. 22 sierpnia jeden z kierowców nie mógł uruchomić swego samochodu, więc poprosił o pomoc kolegów. Ci pchnęli wóz, który najechał na leżącego w trawie uczestnika imprezy. Po opatrzeniu obrażeń ranny uciekł ze szpitala, by... wrócić na Regałowisko i dalej się bawić. Tego samego dnia okradziono jednego ze sprzedawców. Ze stoiska zginęło mu pudełko okolicznościowym,i przywieszkami o wartości 1.600 zł. Na drugi dzień sprzedawca rozpoznał jednak 24-letniego złodzieja z Wrocławia, który wcale nie zamierzał rezygnować po kradzieży z udziału w imprezie. Mienie w całości odzyskano.
Tyle szczęścia nie miał jeden z członków obsługi imprezy, który został okradziony 20 sierpnia. Mężczyzna zasnął w namiocie po pracy, a plecak dokumentami i portfelem pieniędzmi pozostawił na zewnątrz. Po przebudzeniu oczywiście już go nie było. W sobotę rano, około godz. 3.00 w nocy, chwile grozy przeżył również na OWW Sudety 28-letni mieszkaniec Bielawy. Wracając z imprezy obaczył przy kanale leżącego mężczyznę. Ponieważ ten leżał nieruchomo, postanowił sprawdzić, czy nic mu się nie stało. Przerażony brakiem wyczuwalnego tętna zadzwonił po policję, informując, że znalazł zwłoki. Policjantom udało się jednak te „zwłoki" dobudzić i wylegitymować. 28-latek tak był przejęty wydarzeniem, że postanowił odprowadzić niedoszłego 22-letniego denata z Bielawy do domu.
|
policja = Dodane przez: Gość INFO w dniu - 2008-08-26 11:53:01
| te obliczenia wydają mi sie przesadzone = Dodane przez: Gość INFO w dniu - 2008-08-28 19:07:10
| kiepskie te wyniki na taki wielki sztab policji nie ma się czym szczycić = Dodane przez: Gość INFO w dniu - 2008-08-31 16:22:59
|
|