|
W kominiarkach do kwiaciarni
|
|
|
|
Napisał(a): JF
|
|
02.09.2008. |
|
W niedzielę 24 sierpnia doszło do napadu rabunkowego. Do jednej z kwiaciarni na terenie Bielawy wszedł mężczyzna w kominiarce i przy użyciu przemocy obezwładnił ekspedientkę. W czasie szamotaniny przestępca bił kobietę do utraty przytomności. Kiedy ofiara napaści ocknęła się, stwierdziła, że w sklepie nikogo nie ma, a z kasy zginęło 2.400 zł oraz telefon komórkowy. Ranna wezwała telefonicznie pomoc. Policjanci natychmiast zajęli się tą sprawą. Okazało się, że sprawca nie działał sam. Po opatrzeniu przez lekarza Pogotowia Ratunkowego pokrzywdzona została zwolniona do domu.
Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Bielawie pracujący nad sprawą mieli słuszne podejrzenia, że sprawcami rozboju są dwaj mieszkańcy Bielawy. 22 i 28-latek zostali zatrzymani po dwóch dniach po napadzie. Sprawa była trudna. Jeden z napastników był przecież zamaskowany.
Okazało się, że sprawcy mają na swoim koncie jeszcze jeden rozbój. Napadli na mężczyznę, któremu ukradli pieniądze z kredytu. 51-latek miał zamiar zrobić remont mieszkania. Niestety, jego kredyt w kwocie ponad 5.000 zł został rozmieniony na drobne i wylądował w automacie do gier zręcznościowych. Bandyci zostali aresztowani na trzy miesiące. Grozi im nawet do 18 lat pozbawienia wolności.
|