|
W odzewie na nasze artykuły o pogorzelcach z Bielawy, którzy zostali bez dachu nad głową i bez żadnego majątku, czytelnicy zareagowali ofiarując im pomoc. Okazało się, ze w naszym powiecie żyją ludzie, którzy nie zostawią bliźnich w potrzebie. Ewa Maj z dziećmi straciła w pożarze , do którego doszło 15 sierpnia, wszystko. To jej rodzina z trzech, które ucierpiały w wyniku ognia, doznała największych szkód. Czytelnicy „Tygodnika Dzierżoniowskiego" podzielili się z nimi ofiarując im ubrania, pościel, naczynia i inne artykuły. Bank Spółdzielczy przekazał im 2.000 zł, które pani Ewa zostawiła na remont nowego mieszkania z MZBM-u.
- Chcemy wydzielić pokój dla Krysi, żeby synowie mieli osobny kąt i oddzielić ścianką toaletę - mówi. Dziękując za wszystkie dotychczas przekazane im rzeczy prosi o materiały budowlane, które mogłyby jej pomóc w urządzeniu mieszkania zdatnym do użytku - wykładziny, farby, kleje, tapety i meble. - Potrzebujemy sześciu łóżek - wyznaje. - I mebli, tylko niskich, bo te pomieszczenia nie są wysokie - dodaje. Znając wielkie serca naszych czytelników wierzymy, że na pewno znajdzie się ktoś, kto wspomoże rodzinę pogorzelców także w tym zakresie. Jeśli ktoś z państwa ma więc meble lub sprzęt gospodarstwa domowego, taki jak kuchenka, lodówka itd, których nie potrzebuje, może je przekazać za pośrednictwem naszej redakcji (tel. 074 832 08 00). Przydadzą się też artykuły szkolne. Dwoje z dzieci pani Ewy rozpoczęło bowiem właśnie nowy rok szkolny.
|