|
Jesień to czas powrotu dzieci do szkół i przedszkoli po wakacyjnej przerwie. Oprócz mnóstwa pozytywnych zmian, jakie niesie za sobą ten okres, pojawiają się niestety i te negatywne, polegające na wzroście zachorowań naszych pociech. Rozpoczęcie nauki w szkole lub przedszkolu oznacza dla większości dzieci i ich rodziców początek długiej i trudnej walki z ciągle powracającym katarem i kaszlem. Kilkulatek, codziennie stykając się z wieloma nosicielami infekcji, czyli innymi dziećmi, jest szczególnie narażony na powracające jak bumerang przeziębienia.
Wobec takiego stanu rzeczy warto więc podjąć próby wzmocnienia układu immunologicznego naszych dzieci tuż przed nadchodzącą zimą, by zredukować do minimum ryzyko nawracających infekcji. Układ odpornościowy dziecka dopiero się kształtuje, tym samym jest on dużo wrażliwszy od systemu immunologicznego dorosłego człowieka. Badania potwierdziły, że dopiero w wieku 12 lat układ odpornościowy osiąga pełną dojrzałość w zakresie zdolności obronnych. Do tego czasu warto go wspomóc. Do dyspozycji mamy wiele środków farmakologicznych, ale według pediatry dr Sławomira Majewskiego z NZOZ Astra w Bielawie, należy pamiętać o kilku ważnych zasadach przy tego typu kuracjach. - Po pierwsze leczenie odpornościowe należy stosować tylko u dzieci, które chorują zdecydowanie częściej niż rówieśnicy. U dzieci chorujących w normalnej częstotliwości preparaty te nie przynoszą efektów. Po drugie pamiętać należy, że efekt leczniczy osiągalny jest dopiero po dwóch, trzech miesiącach od momentu rozpoczęcia terapii. Celowym jest więc rozpoczęcie kuracji w miesiącach letnich, by zdążyć przed okresem jesienno-zimowym, kiedy obserwujemy zwiększoną zachorowalność na infekcje górnych dróg oddechowych - informuje pediatra. - Należy też pamiętać, że tylko niektóre tego typu preparaty mają udowodnione działanie uodparniające - dodaje dr Sławomir Majewski. Poza tym warto wzmacniać system immunologiczny metodami naturalnymi.
Dieta
W budowaniu odporności niewątpliwie pomoże nam urozmaicona dieta i przyjmowanie naturalnych preparatów stymulujących rozwój układu odpornościowego Ważne jest zatem, by posiłki dzieci były regularne, urozmaicone oraz bogate w witaminy i mikroelementy. Powinny zawierać białko, żelazo, witaminy oraz probiotyki, które znacznie zwiększają szansę organizmu na obronę przed drobnoustrojami chorobotwórczymi. W diecie dziecka muszą się znaleźć produkty zbożowe, najlepiej pełnoziarniste, mięso, ryby, jaja, mleko i jego przetwory, warzywa i owoce oraz tłuszcze roślinne.
Spacer
Inną z metod naturalnego hartowania dzieci jest częsty ruch na świeżym powietrzu. Specjaliści zalecają, aby codziennie, przynajmniej przez godzinę spacerować z dzieckiem, bez względu na warunki atmosferyczne. Należy jednak pamiętać o odpowiednim ubiorze, aby nasza pociecha nie przegrzała się ani nie zmarzła. W domu powinniśmy pozostać jedynie wówczas, gdy pogoda jest bardzo mroźna lub deszczowa oraz gdy na zewnątrz wieje silny wiatr.
Odporność z natury
Bardzo ważną rolę we wzmacnianiu odporności dzieci odgrywają stare, sprawdzone sposoby naszych babć, które często walce z przeziębieniami sięgały po dary natury. Mowa oczywiście o czosnku, cebuli, żurawinie i miodzie. - Jestem zwolenniczką stosowania naturalnych preparatów w walce z przeziębieniem. Stałymi składnikami naszej diety jest czosnek i miód, a poza tym całą zimę podaję moim dzieciom tran, który naprawdę uodparnia na wszelkiego typu infekcje - przekonuje mama dziesięcioletniego Grzesia. Może warto więc sięgnąć po stare i zapomniane przepisy na zdrowie, by w myśl zasady „lepiej zapobiegać niż leczyć" oszczędzić naszym dzieciom potyczek z ciągłymi infekcjami.
|