1 Sierpnia 2010 Niedziela  Do końca roku zostało 153 dni.
Imieniny obchodzą: Brodzisław, Justyn, Konrad, Konrada, Nadia, Piotr. Wszystkiego dobrego :-)

Redakcja

Napisz lub wstąp - Dzierżoniów, Rynek 39, II p.

Polecamy

Fotoreportaż - wiadomości i zdjęcia

Konkursy

Zostań sponsorem

star

Konkurs może być dobrą formą popularyzacji twojej firmy. ...

  • To jest nasz fikający polecacz obrazkowy :-)
  • To jest nasz fikający polecacz obrazkowy :-)
  • To jest nasz fikający polecacz obrazkowy :-)
Łagiewniki. W obronie pani doktor Drukuj Email
Napisał(a): PS   
02.11.2009.
Pani doktor
Pani doktor
Oskarżenia pod adresem wójta Janusza Szpota i jego urzędników, łzy i emocje - tak wyglądała nadzwyczajna sesja Rady Gminy Łagiewniki w czwartek 22 października. Mieszkańcy stanęli w obronie doktor Elżbiety Rogowskiej-Pastuch, gdy tylko dowiedzieli się, że gmina ogłosiła przetarg na prowadzenie przychodni. Boją się, że utracą ulubioną lekarkę. Najgorsze, że nikt nie wie, jak z tej sytuacji teraz wybrnąć.

- Zawiedliśmy się na panu, panie wójcie! - krzyczeli mieszkańcy gminy, którzy wypełnili salę posiedzeń. - Za naszymi plecami chciał pan wyprzedać majątek gminy! Pani doktor może byłaby teraz gdzie indziej, w lepszej sytuacji, ale została z nami na naszą prośbę, a pan tak nieuczciwie z nią postępuje?

Najgorsze, że w sytuacji nie każdy się orientował. Dla niektórych było jasne, że wójt Janusz Szpot chciał „wyprzedać ich majątek", innym chodziło tylko, by „kochana pani doktor została". To utrudniało rzeczowe tłumaczenie sytuacji, w jakiej wszyscy się znaleźli.

Przekształcenie

Zaczęło się prawie rok temu, gdy pracująca w Łagiewnikach ponad 12 lat doktor Elżbieta Rogowska-Pastuch złożyła wypowiedzenie, chcąc zacząć pracę gdzie indziej. - Uznałam, że dla rozwoju i pracy mojej załogi będzie najlepiej, gdy odejdę. Chciałam spróbować czegoś nowego - mówiła. Tu nastąpił niespodziewany zwrot, bo panią doktor mieszkańcy Łagiewnik darzą ogromnym szacunkiem i sympatią. - Nie ma drugiej takiej! - krzyczała ze łzami w oczach jedna z kobiet przybyłych na spotkanie. - Pani doktor przyjmuje każdego bez wyjątku: starego i młodego, bogatego i biednego. Wszystkich traktuje tak samo. Przejmuje się ich losem, dba o nich - mówiła.

Zaczęły się prośby, aby pozostała na stanowisku. Do zwykłych mieszkańców przyłączyli się radni i urzędnicy, z wójtem na czele. Ponieważ Elżbieta Rogowska-Pastuch miała dość biurokracji, z jaką wiązała się praca w Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej, padła propozycja, by zawiązała spółkę pracowniczą. Pani doktor nie chciała zarządzać nieruchomością, lecz skupić się wyłącznie na leczeniu. Zakład miał być przekształcony: w miejsce zlikwidowanego publicznego ZOZ-u, powstać miał niepubliczny. Taką praktykę stosuje się w wielu miejscach w kraju.

- 28 maja Rada Gminy podjęła uchwałę o likwidacji ZOZ-u w Łagiewnikach - mówi przewodnicząca Rady Krystyna Marczak. - Po długich rozmowach i negocjacjach na temat tego, jak będzie wyglądała przyszłość ośrodka, pani doktor zdecydowała się zostać. To także dlatego, że ona i jej załoga cieszy się tak wielkim zaufaniem mieszkańców.

Nikt w trakcie tamtych obrad nie dopatrzył się jednego - możliwości rozpisania przetargu na prowadzenie przychodni. A to postawiło pod znakiem zapytania przyszłość pani doktor w Łagiewnikach.

Przetarg znikąd

O tej możliwości prawdopodobnie radni nie wiedzieli. Podczas czwartkowych obrad zarzekali się, że nie zgodziliby się na przekształcenie, gdyby mieli pojęcie, czym może się ono skończyć.

Ponieważ uchwała majowa weszła w życie, do pracy ruszył likwidator. Rozpoczęły się procedury mające doprowadzić do zlikwidowania publicznego i utworzenia niepublicznego zakładu.

Bomba wybuchła w ostatnim tygodniu, kiedy wszyscy nagle dowiedzieli się o rozpoczętym nieograniczonym przetargu, jaki ruszył 16 października. Do 31 października zainteresowani mogą składać swoje oferty. Ponieważ kryterium decydującym jest stawka, duże pieniądze mogłyby wprowadzić na to miejsce zupełnie nowych ludzi.

Tego właśnie się obawiają mieszkańcy - nieznanych im lekarzy, jak się mówi, z Wrocławia, którzy nie będą się nimi interesować, tylko liczyć na zarobek. Wydaje się, że do tej pory prawie nikt nie był świadomy, że przetarg jest konieczny. Żal i irytację mieszkańców pogłębił fakt, że nie poinformowano ich o tym wcześniej.

Tymczasem, jak informował likwidator zakładu, w myśl polskiego prawa, spółka pracownicza, jaką powołała pani doktor, musiała w takim przetargu wystartować, bo nie było innej drogi, by dostała nieruchomość pod zarządzanie. Elżbieta Rogowska-Pastuch natychmiast odpowiedziała, że gdyby wiedziała, że będzie musiała nieruchomością zarządzać, nigdy nie zgodziłaby się na taką opcję. Ona chce tylko dzierżawić część potrzebnych jej pomieszczeń i skupić się na leczeniu. Jej słowa sala wielokrotnie nagradzała brawami.

I co teraz?

W obronie wójta stanął jeden z jego urzędników. Nim go zagłuszono, zdążył powiedzieć: - Żal mi, że wszyscy państwo podjęliście taką uchwałę, a teraz chcecie zrzucić winę na jedną osobę.

Podczas sesji zaczęło się gorączkowe poszukiwanie sposobu wybrnięcia z sytuacji i odwołania przetargu. Tuż po przerwie przewodnicząca Rady Gminy próbowała utajnić jej dalszą część obrad. Część obecnych na sali osób zbuntowała się, żądając podania powodu, dla którego mieliby ją opuścić. Pospieszne przeszukiwanie statutu zakończyło się wycofaniem z pomysłu.

Niektóre z propozycji na uniknięcie rozstrzygnięcia przetargu były radykalne. - Zróbmy precedens i unieważnijmy przetarg bez względu na wszystko - powiedziała przewodnicząca Rady Gminy Krystyna Marczak. - Poniesiemy konsekwencje finansowe, ale możemy sobie na to pozwolić.

- Spróbujmy zmienić uchwałę i wprowadzić ją od razu w życie tak, by obowiązywała jeszcze przed końcem przetargu i mogła go znieść - zaproponował radny Ryszard Kospa.

Tymczasem, o czym informował likwidator, jeśli uchwały zostały już podjęte, nie ma możliwości odstąpienia od nich. Przetarg ruszył i unieważnić go mogą tylko oferty nie spełniające wymaganych kryteriów lub brak ofert. Co więcej, gdyby konkurs wygrał nowy podmiot, miałby obowiązek zatrudnić obecną załogę ZOZ-u na trzy lata. - Uchwała prawomocna nie może zostać uchylona - dodał.

Czwartkowa nadzwyczajna sesja Rady Gminy nie została zamknięta. Obrady po przerwie miały być wznowione w poniedziałek 26 października po południu. Do tego czasu radni mieli uzyskać jak najwięcej niezależnych opinii prawnych o możliwości unieważnienia przetargu.

Komentarze
przetarg
Takie są skutki ,jak do władzy dorwie się osoba,ktora się nie zna na przepisach!!!!!!!
= Dodane przez: Gość INFO w dniu - 2009-11-05 13:32:53
re
dobrze, ze im sie nie udalo zrobic przewalki. nawet jak w najblizszych wyborach mieliby nie dostac wladzy, gmina i tak musialaby to potem splacac latami
= Dodane przez: Gość INFO w dniu - 2009-11-06 12:19:47

Napisz komentarz (pisane tylko DUŻYMI literami wpadają w czarną dziurę).

  • Proszę o utrzymanie wypowiedzi w temacie powyższej publikacji.
  • Jesteś odpowiedzialny za swoje słowa (IP jest rejestrowany).
  • Reklama, linki, wulgaryzmy, ikonki bez tekstu będą usuwane.
Kto komentuje:
Tytuł komentarza:
Wpisz swoją opinię:




 

Głosy z TUBY - odpowiedz

hiya
astombima 24-07-10 09:51
Koncert Plastic Peopl...
Meloman 07-07-10 17:57
Odp:bar Lech Bielawa
Kira 11-06-10 15:25

Oni już mają wizytówkę

BRUKARSTWO

BRUKARSTWO

Kategoria: usługi budowlane
Trafień: 992
Głosów: 1
Opinie: 2


Foto Gwiazdki

synek
**

Sonda - Zagłosuj i Ty

Więcej informacji z... Moja propozycja:
 

Nadajnik wiadomości RSS

Wstaw jeden z linków do swojego czytnika RSS.

Miło, że tu jesteś :-) HEJ !

Odwiedza nas 15 gości