Skoda zachodu Drukuj Email
Napisał(a): :: Aneta Pudło   
07.11.2006.
Bielawianin Artur Wypych

- Praca dla Skody w Czechach to oszustwo ze strony prywatnych pośredników - przestrzega bielawianin Artur Wypycha, który w Libercu montował dla Skody silniki. - Większość Polaków czeka tylko do pierwszej wypłaty i ucieka. Niemiłą przygodę z czeską Skodą bezrobotny bielawianin Artur Wypych przeżył w październiku tego roku. Ofertę rekomendowaną przez międzynarodową sieć EURES (Europejski Portal Mobilności Zawodowej) znalazł na stronie internetowej Urzędu Pracy w Wałbrzychu.


- To był koszmar. Chciałbym przestrzec wszystkich, którzy myślą o pracy w Czechach dla Skody, żeby tam nie jechali. To oszustwo - mówi dziś pan Artur, który przez trzy tygodnie montował silniki w Skodzie. Do pracy wyjechał na początku października, po rozmowie z pośrednikiem czeskiej firmy OTASS zwierającej umowy o pracę dla Skody.

Wytrzymał tylko trzy tygodnie

- Pośrednik powiedział mi, że hotel i bloczki obiadowe będą darmowe, bo Skodzie zależy na pracownikach. Niestety, okazało się, że na naszej pracy zarabia głównie pośrednik.

Na miejscu dowiedział się, że wyżywienie, pokój hotelowy i osobno za telewizor trzeba będzie płacić. Zdecydował się podpisać umowę, bo potrzebował pieniędzy. Dostał zakwaterowanie w hotelu robotniczym w Mlada Boleslav, 50 km od Liberca - doszedł jeszcze koszt codziennych dojazdów autobusem wynajętym przez OTASS.

- 1250 koron miesięcznie za hotel, 650 koron dojazd, 50 telewizor, 50 dziennie obiad. Zrozumiałem, że mnie naciągnęli, ale nie miałem pieniędzy, by wracać - mówi pan Artur. - Pod koniec dnia pracy przychodził majster i kazał zostawać na nadgodziny - za tzw. przedczas dostawało się 400 koron. Nie miałem siły pracować po 16 godzin dziennie, ale oni nas zastraszali - przyznaje bielawianin.

- Uciekłem rezygnując z wypłaty, której większość i tak zabierze pośrednik. Podbiłem obiegówkę i wyjechałem do Polski mówiąc im, że są bandą złodziei. Większość pracowników - z Rzeszowa, Wielkopolski i Opola, mówiła mi, że popracuje tylko do pierwszej wypłaty i wyjeżdża. Raz w tygodniu przyjeżdża średnio 10-15 nowych osób i tyle samo rezygnuje - opowiada pan Artur.

Do granicy zawiózł go pracownik OTASS, ze Zgorzelca do Bielawy przyjechał stopem.

Spod Eklerka do Czech

Pośrednictwem pracy dla Skody oprócz OTASS zajmują się trzy inne firmy - Zetka, Steer i Lach. Ta pierwsza rekrutowała między innymi na Rzeszowszczyźnie. Skandal z warunkami mieszkania i pracy, jakie zastali w Czechach Polacy opisywała niedawno ogólnopolska prasa. Zadzwoniłam do pośrednika OTASS, Mariusza Robaka, przedstawiając się jako żona, której mąż chce podjąć pracę w Skodzie na terenie Czech. Zapytałam o warunki zatrudnienia. Dzwonię w piątek, a już w poniedziałek pośrednik może zabrać męża z Kłodzka do Liberca, miejsce spotkania: koło Eklerka.

- Praca trzyzmianowa, hotel gwarantuje firma, wyżywienie własne lub stołówka u nas. Na rękę, po odliczeniu kosztów, zarabia się w przypadku 8-godzinnego dnia pracy 10 tys. 500 koron (około 1500 zł). Można też robić nadgodziny, jak ktoś ma chęć, wtedy zarabia się więcej - wyjaśnia Mariusz Robak. - Podpisujemy umowę na stałe, odnawianą co rok, płacimy ubezpieczenie i ZUS. Po roku pracy tu w Polsce jest kuroniówka - zachęca.

Gdy w końcu ujawniam, że dzwonię z gazety, mój rozmówca nie traci zimnej krwi.

- Nieprawda, że Czesi zmuszają Polaków do robienia nadgodzin, decyzja jest dobrowolna. I nieprawda, że są tu traktowani jak podludzie. To oni piją i rozrabiają. W sierpniu tego roku zdemolowali nowy hotel naszej firmy i zgwałcili Czeszkę, za co teraz odpowiedzą. Pracuje tu 800 Polaków, wśród nich zdarza się sporo elementu i takich, co się im nie chce pracować. Dlatego dużo stąd wyjeżdża, ale na ich miejsce zaraz pojawiają się nowi - przekonuje.

Oferta OTASS zniknęła

Do Urzędu Pracy w Wałbrzychu nie trafiły dotychczas żadne skargi na Czechów. Ale oferta OTASS zniknęła.

- Zamieszczamy na naszych stronach oferty pracy pochodzące z czeskiego EURESU. Oferta pracy w Skodzie w Libercu za pośrednictwem firmy OTASS została zdjęta, ponieważ nie pochodzi bezpośrednio od pracodawcy, a zgodnie z naszymi wewnętrznymi ustaleniami nie współpracujemy z prywatnymi pośrednikami pracy, bo nie jesteśmy w stanie sprawdzić ich wiarygodności. To strona czeska ma obowiązek sprawdzenia wiarygodności ich pracodawców. Nie wiem, ile czasu ta oferta była zamieszczona na naszej stronie. Po ustaleniu, że mamy do czynienia z ofertą od firmy pośredniczącej natychmiast zdjęliśmy ją z naszej strony. Oferty zmieniają się praktycznie codziennie, a niejednokrotnie ich liczba sięga setki - mówi Alicja Przepiórska, pracownik EURES w Dolnośląskim Urzędzie Pracy w Wałbrzychu.


Fot. Bielawianin Artur Wypych przez trzy tygodnie w Libercu montował silniki dla czeskiej Skody. – To oszustwo – przestrzega dzisiaj innych


 

Głosy z TUBY - odpowiedz

Odp:Wielki Konkurs Śl...
kasia 02-05-08 11:04
Odp:Wielki Konkurs Śl...
Ania 01-05-08 11:21
Odp:Wielki Konkurs Śl...
mało ważne 26-04-08 14:09

Oni już mają wizytówkę

Tygodnik Dzierżoniowski

Tygodnik Dzierżoniowski

Kategoria: Root
Trafień: 4996
Głosów: 20
Opinie: 0


Fotka ostatnio dodana

Ratusz

Daty, imprezy, wydarzenia...

Maj
Dadaizm i surrealizm...
Maj 12, 2008
(Inne) Bielawa. Uniwersytet Trzeciego Wieku. „Dadaizm i surrealizm czyli kolejne nowości w sztuce XX wieku - wykład B. Stragiero...

Przegląd Piosenki Klasowej
Maj 13, 2008
(Wydarzenia) Bielawa. Organizator SP nr 4.

Zobacz kalendarz
Zaproponuj wpis

Miło, że tu jesteś :-) HEJ !

Odwiedza nas 6 gości